TAJEMNICA
Kurde , luty a ja dalej tu nie pisze, nie wiem dlaczego ale jakoś nie potrafię . za to wróciłam do pisania mojego recznego pamietnika .. co chwile nosze go przy sobie i nawet w kolejce do lekarza wyjmuje długopis i piszę. Kurde pomaga mi to nawet nie wiecie jak...tutaj gdy zasiadam jestem juz zwykle na tyle zmeczona ze mysli nie chca sie ze soba połaczyć.Jednak na obecna chwile nie chcialabym aby to miejsce przestalo istnieć. jak bedzie nie wiem. Dzisiejszy dzien byl piekny cudowna pogoda ..wczorajsze spotkanie z Milena i Majcią Wiktorem naładowała troche moje akumulatory .. Wiosna za pasem, wiem ze moze jestem głupia ale już ją czuję . :) Przed nami teraz wyjazd weekendowo walentynkowy ..! ale narazie cisza bo to TAJEMNICA .