Marta
Opwoiem Wam o niej chociaż pewnie niewiele z Was to przeczyta. Marta to sasiadka mojego ojca. Kiedy nas zostawił i weekendy spedzalam u niego zawsze razem sie bawiliśmy... Mimo różnicy wieku. Ja mialam 6 lat.. MARTA była po dwudziestce... Jednak jej umysl jest niczym umysł dziecka... Delikatny kruchy... Marta ma zespół Downa. Jej mama pani Teresa urodzila ja bardzo późno i niestety choroba sie ujawniła przy porodzie. Zawsze z Marta bawiliśmy sie lalkami, malowaliśmy malowanki.. Bylam zdumiona z jaka precyzja ona to zawsze robiła... Lata mijały Marta zaczela gorzej czuc sie psychicznie. Zaczela bac sie ludzi wychodzić z domu. Jej mama postarzala sie i zachorowala. Jednak obie bardzo sie kochały. Mieszkaly w małym pokoiku na koncu korytarza. Mialy niewiele żyły bardzo skromnie. Były obie bardzo wierzące. Przynajmniej raz w tygodniu odwiedzał ich ksiądz pielęgniarka środowiskowa... Sasiadka czyli moja babcia. I rodzina dalsza. Wszystko zmienilo sie miesiaf temu gdy mama Marty trafila do s...