Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2026

Pauza

Obraz
 Jest to takie bolesne ostatnio,że nie wiem jak mam kontynuować to wszystko jak znaleźć siłę w sobie . To wszystko wróciło do mnie w poniedziałek .... 

C.d

Obraz
  Finalnie jednak pojechałam oczywiście tam sama , ale oczywiście on cały czas dawał o sobie znać i relacjonował mi wszystko co robi w tym czasie . Ogólnie w domu nie było mnie wtedy 24 godziny bo to samo wesele bez poprawin , Pan Tata miał się zająć dziecmi obiecał że się będzie nimi opiekował,nigdy nie zapomnę powrotu do domu z tego wesela . Postąpił tak nieodpowiedzialnie ,moi synowie są alergikami i trzeba bardzo uważać na nich szczególnie w okresie pylenia różnych rzeczy , zostawiłam ich pod opieką ojca z małym katarem i bez temperatury ale skończyło się zupełnie inaczej niż myślalam tatuś pojechał z nimi odkurzac samochód budowlany , zabrał ich do starej stodoły swojej matki , i na dokładkę zabrał do mojego ojca gdzie jest 7 kotów w domu  oczywiście nie powiedział mi że coś złego się dzieje , gdy weszłam do domu z walizka po weselu pamiętam jeszcze z makijażu , i oczywiście w cudownym nastroju bo tak bardzo potrzebowałam wyjść gdziekolwiek , wszystkie te dobre emocje opa...

46711

Obraz
  No dobra to kontynuuje , okazało się że mamy wspólnego znajomego , w sumie do tamtego czasu znałam go tylko z neta pisał do mnie raz na jakiś czas , a to składał życzenia urodzinowe lubił relacje , itd bez większych rozmów , ale od wizyty u Agi ten kontakt się zwiększył bardzo , pisaliśmy całe dnie i noce ze sobą , mimo że bardzo chciał się dowiedzieć gdzie mieszkam ja nie chciałam mu tego powiedzieć , aż do pewnego popołudnia gdy po pracy jadąc na zakupy po prostu zapytał co robię ,napisałam że jestem w Lidlu ,napisał żebym dała mu 5 minut i będzie , pech sprawił że moje auto jest dość znaczne bo kupiłam je w lessengu z Warszawy i jest to jedyny taki samochód z naklejkami firmy produkującej lakiery do paznokci, jak wyszłam z tego Lidla zobaczyłam że stoi dokładnie obok mojego auta . Porozmawialismy dobra godzinę o wszystkim i o niczym , przez co polubiłam go wiadomo jeszcze bardziej bo naprawdę wydawał się sympatyczny miły normalny i przede wszystkim przystojny ,3 lata temu miał...

Agnieszka (imię zmieniono )

Obraz
  Z dwa miesiące później odezwała się do mnie koleżanka że studiów podyplomowych które razem robiliśmy w 2010 roku od tamtego czasu nie mieliśmy ze sobą praktycznie wogole kontaktu i jakoś tak od słowa do słowa zgadalismy się że mieszkamy teraz dosłownie 5 minut od siebie samochodem.  Po wielu rozmowach SMS o telefonach postanowiliśmy się umówić na wspólny wieczór u niej w domu ,pamiętam jeszcze ten czas kiedy tak bardzo cieszyłam się że tam jadę .przyjechała po mnie punktualnie pamiętam że było ślisko i bardzo zimno , ona miała piękny duży dom trójkę swoich synów i męża którego również widziałam ostatni raz na studiach. Pamiętam że wzięłam że sobą butelkę wina które okazało sie najochydniejszym jakie próbowaliśmy,wypiliśmy wtedy chyba że trzy butelki ,usmialam się do łez wspominając z nią wspólne dobre czasy poczulam niesamowita więź radość że wreszcie nie będę tu sama ,że będę miala do kogo pojechać komu się wygadać ,że może ta cała przeprowadzka nie jest taka zła jak myślał...

Budowa

 Budowa . Wykończenie domu nie tylko zniszczyła nas finansowo ale również psychicznie .ja siedziałam całymi dniami sama z moimi 4 letnimi bliźniakami które non stop chorowały a on siedział tam to nas podzieliło do tego stopnia że ostateczna decyzję o przeprowadzce odlekałam praktycznie do ostatniego momentu, nie chciałam tam po prostu jechać pamiętam ze patrzyłam na te spakowane moje życie w kartonach i jakoś nie wyobrażałam sobie zacząć tam żyć . Ostatecznie nie było wyjścia . Tuż przed nowym rokiem pamiętam w ogromną śnieżyce,wieczorem po prostu wyjechaliśmy by tam zamieszkać . To było 3 lata temu ,pamiętam tylko że telewizor nie przetrwał niestety tej podróży więc zostaliśmy w nowym domu gdzie dzieciaki kompletnie nie mogły się odnaleźć i na dodatek bez ich ukochanych bajek,także był jeden wielki płacz i początkowe rozczarowanie.  Po kilku dniach udało nam się kupić 70 calowy telewizor i nawet zorganizować 5 urodziny dzieciaków w nowym miejscu , oczywiście wszyscy przyszli ...

Dom.

Obraz
  I dom.... dom który znajdowały się tuż przy ulicy i placu zabaw , dom w stylu góralskim jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny, w stanie surowym z ogrodem pełnym winogron tzw doma winnica . Cena była naprawdę obiecująca, wkrótce dowiedziałam się dlaczego ale o tym później . Burza mózgów, szybka decyzja ja zwykle takie podejmuje chciałam zmienić swoje życie na lepsze, chciałam iść na swoje po prostu, wszystkie formalności udało nam się zorganizować w bardzo krótkim czasie, w dniu podpisania umowy , właściciel domu nie był już w stanie sam przeliczyc pieniędzy, wyznał wtedy, że ma guza mózgu który szybko postępuje,zrobiło mi się strasznie przykro jak to wszystko zobaczyłam,Pan S obiecał ,że przyjdzie, że w krótkim czasie powie nam p wszystkim , przekaże informacje o tym jak mamy się opiekować jego plantacją ponieważ, swoją winnice tworzył od lat, wygrywał plebiscyty, konkursy winiarskie itd Jednak los chciał inaczej , 3 miesiące po przekazaniu domu zobaczyłam na ulicy jego nekrol...

od czegoś trzeba zacząć ....4/2026

Obraz
  Wracam . Jakimś cudem udało mi się odszukać adres mojego bloga a bałam się że będę musiała zaczynać od początku , gdy ostatnim razem go pisałam moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż dotychczas ,tyle się wydarzyło przez te 4 lata ze nie mam pojęcia od czego zacząć , ale od czegoś przecież trzeba jak to mówią .może zacznę od tego że jest 4 dzień nowego roku a ja jestem w tak totalnym psychicznym dołku że nie wiem już co mam robić aby wrócić na tamte tory , gdybym mogła zmienić tamte decyzje sprzed tych 4 lat być może było by inaczej ale cóż teraz trzeba liczyć się z konskekwencjami podejmowanych wtedy decyzji .  Zacznijmy więc od tego że pewnego gorącego czerwcowego popołudnia wybraliśmy się z dziećmi na całkiem nieodległy plac zabaw w którym był przyjemny cień ,dużo zieleni ,cisza spokój i .....