odzyskałam
Odzyskałam spokój ducha , przynajmniej ten minimalny aby dalej normalnie funkcjonować . PS. Fryc wrócił , Karolina miałaś racje - już z samego rana stał biedak przed drzwiami ;) ! Podejrzewam że , taki zupełny odzyskam w weekend , kiedy wreszcie zregeneruje swoje myśli z dala od szpitala i od codzienności , na sobotę przyjeżdża mój szwagier - Tata Wiktora i pewnie będzie wesoły weekend , bo maluszek wrócił z mama do domku wczoraj , póki co mają się dobrze ;) nie mogę się doczekać żeby ich odwiedzić i zobaczyć całą czwóreczke razem ;) Póki co traktuje czwartek jak mały piątek ;) i z pozytywnymi myślami się z Wami żegnam bo pewnie na weekendzie nie będzie czasu aby tutaj cokolwiek napisać ;). Wracam w nowym tygodniu , bye!!!