Marzenia, plany, wspomnienia, wyobrażenia. Setki ludzi, tysiące rozmów, miliony myśli.
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
-
Od tej kawy...coś trwa. Nieprzerwalnie .Cały czas.
Podjęłam decyzję.Najważniejszą .
Dziś nie boję się kolejnego dnia, cieszę się dniem który się kończy.
Budzę się rano i wiem , że On po prostu Jest.
Jego serce bije dla mnie a moje dla Niego.
Oczarowała mnie Wasza historia :* Odnalazłaś swoje szczęście i pozwoliłaś, aby szczęście też odnalazł S. Nie trzymałaś na siłę związku, kiedy w Twoim otoczeniu znalazła się miłość od pierwszego wejrzenia. Życzę Wam szczęścia :* I dbajcie o te piękne uczucie, które rozkwitło między Wami tak niespodziewanie :) :*
Kochana ciesze sie, ze sie ulozylo, ze jestes szczesliwa,i mam nadzieje, ze to szczescie bedzie trwac wiecznie ;) zycze Ci tego z calego serduszka;):*:* pisz czesciej:*
Wracam . Jakimś cudem udało mi się odszukać adres mojego bloga a bałam się że będę musiała zaczynać od początku , gdy ostatnim razem go pisałam moje życie wyglądało zupełnie inaczej niż dotychczas ,tyle się wydarzyło przez te 4 lata ze nie mam pojęcia od czego zacząć , ale od czegoś przecież trzeba jak to mówią .może zacznę od tego że jest 4 dzień nowego roku a ja jestem w tak totalnym psychicznym dołku że nie wiem już co mam robić aby wrócić na tamte tory , gdybym mogła zmienić tamte decyzje sprzed tych 4 lat być może było by inaczej ale cóż teraz trzeba liczyć się z konskekwencjami podejmowanych wtedy decyzji . Zacznijmy więc od tego że pewnego gorącego czerwcowego popołudnia wybraliśmy się z dziećmi na całkiem nieodległy plac zabaw w którym był przyjemny cień ,dużo zieleni ,cisza spokój i .....
I dom.... dom który znajdowały się tuż przy ulicy i placu zabaw , dom w stylu góralskim jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny, w stanie surowym z ogrodem pełnym winogron tzw doma winnica . Cena była naprawdę obiecująca, wkrótce dowiedziałam się dlaczego ale o tym później . Burza mózgów, szybka decyzja ja zwykle takie podejmuje chciałam zmienić swoje życie na lepsze, chciałam iść na swoje po prostu, wszystkie formalności udało nam się zorganizować w bardzo krótkim czasie, w dniu podpisania umowy , właściciel domu nie był już w stanie sam przeliczyc pieniędzy, wyznał wtedy, że ma guza mózgu który szybko postępuje,zrobiło mi się strasznie przykro jak to wszystko zobaczyłam,Pan S obiecał ,że przyjdzie, że w krótkim czasie powie nam p wszystkim , przekaże informacje o tym jak mamy się opiekować jego plantacją ponieważ, swoją winnice tworzył od lat, wygrywał plebiscyty, konkursy winiarskie itd Jednak los chciał inaczej , 3 miesiące po przekazaniu domu zobaczyłam na ulicy jego nekrol...
Z dwa miesiące później odezwała się do mnie koleżanka że studiów podyplomowych które razem robiliśmy w 2010 roku od tamtego czasu nie mieliśmy ze sobą praktycznie wogole kontaktu i jakoś tak od słowa do słowa zgadalismy się że mieszkamy teraz dosłownie 5 minut od siebie samochodem. Po wielu rozmowach SMS o telefonach postanowiliśmy się umówić na wspólny wieczór u niej w domu ,pamiętam jeszcze ten czas kiedy tak bardzo cieszyłam się że tam jadę .przyjechała po mnie punktualnie pamiętam że było ślisko i bardzo zimno , ona miała piękny duży dom trójkę swoich synów i męża którego również widziałam ostatni raz na studiach. Pamiętam że wzięłam że sobą butelkę wina które okazało sie najochydniejszym jakie próbowaliśmy,wypiliśmy wtedy chyba że trzy butelki ,usmialam się do łez wspominając z nią wspólne dobre czasy poczulam niesamowita więź radość że wreszcie nie będę tu sama ,że będę miala do kogo pojechać komu się wygadać ,że może ta cała przeprowadzka nie jest taka zła jak myślał...
Oczarowała mnie Wasza historia :* Odnalazłaś swoje szczęście i pozwoliłaś, aby szczęście też odnalazł S. Nie trzymałaś na siłę związku, kiedy w Twoim otoczeniu znalazła się miłość od pierwszego wejrzenia. Życzę Wam szczęścia :* I dbajcie o te piękne uczucie, które rozkwitło między Wami tak niespodziewanie :)
OdpowiedzUsuń:*
Ja Wam życzę dużo szczęścia i miłości :)
OdpowiedzUsuńKochana ciesze sie, ze sie ulozylo, ze jestes szczesliwa,i mam nadzieje, ze to szczescie bedzie trwac wiecznie ;) zycze Ci tego z calego serduszka;):*:* pisz czesciej:*
OdpowiedzUsuńta historia będzie mieć happy end ! ;) No będzie! ;))
OdpowiedzUsuńczytałam jednym tchem...życzę Wam dużo miłości szczęścia:****
OdpowiedzUsuńno i czekam na duuużo notek:**
Super, ze sie Wam ulozylo i jestescie razem :)
OdpowiedzUsuńKiedy nowa notka? :)
OdpowiedzUsuń