znowu nie najlepiej ...
pomijając pogodę bo chyba każdemu ona przeszkadza ....i krzyżuje plany .
ostatnio mam straszną nerwicę, chyba o to,że znowu pracuje nie u siebie tylko w tej drugiej placówce w której bałagan osiągnął chyba poziom maksymalny i ja nie umiem tego wszystkiego poukładać.
z pracy przychodzę ..zmęczona , zła...poddenerwowana .
M. już nie wie co ze mną robić, mówi żebym się tak nie przejmowała ale co z tego ...jak co do czego przychodzi zostaje tutaj sama i mało kogo obchodzi czy daję sobie rade.
druga kwestia : nikt o to nie zapyta .
Plany na weekend były piękne - wypad nad zalew , na kilka samochodów . Grupa 10 znajomych .
pogoda ? niestety powoduje że nadal nie ustaliliśmy szczegółów . Może wyjedziemy dzisiaj , bardzo bym chciała...może to pomogło by mi sie chociaż trochę oderwać od rzeczywistości .


wczorajsze popołudnie i wieczór mimo że gwałtownie przerwane przez burze i awarię prądu .spędzone świetnie ...z Mają.
ohhh..zapach skóry takiego maluszka to najpiekniejszy zapach jaki można sobie wyobrazić.
Ale co z tego gdy po wizycie u Malutkiej , znowu mój humor odpadł, bo jeszcze bardziej zapragnęłam mieć swoją Małą Perełkę. Pragnę jej z każdym dniem coraz mocniej ...
ale co z tego .
Narazie to nie możliwe :(

Komentarze

  1. kochana, zadbaj o siebie. nie ma nic gorszego niż życie w ciągłym stresie. wiem to po sobie...

    życzę Wam pięknej pogody na weekend :)

    jeśli chodzi o posiadanie dziecka kiedyś bardzo chciałam je mieć, a teraz pojawił się we mnie ogromny lęk przed wzięciem odpowiedzialności za małą istotkę, także na razie odkładam tą kwetsię na pólkę

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem jak to jest kiedy chciałabyś to olać i się nie stresować, ale nie da rady. I to jeszcze dodatkowo nakręca. Od razu po powrocie z pracy zrób sobie ciepłą kąpiel z pachnącymi świeczuszkami, muzyczką i odpocznij :) Humor powróci, będziesz zrelaksowana i M. na pewno będzie bardziej zadowolony z Twojego dobrego humoru ;)

    Oby pogoda dopisała! A nawet jeżeli nie bardzo, to olać to i wymyślcie coś innego :)

    Też bardzo bym chciała mieć dzidzię. Chciałabym mieć dzidzię z mężczyzną, którego kocham. Założyć rodzinę... ale wiesz jak jest. Jeszcze przyjdzie czas na dzidziusia :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każda kobieta na pewnym etapie marzy o dziecku. Ja marze i staram się realizować tak swoje plany, by za ponad rok powitać Małą Kruszynę w naszej małej rodzinie ;)) Może też zacznijcie myśleć i powoli ku temu zmierzać?;))

    Jak będziesz chciała porozmawiać - pisz ;*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

od czegoś trzeba zacząć ....4/2026

Dom.

Agnieszka (imię zmieniono )