Piątek , zapowiedź weekendu
Wróciłam z pracy . Było ciężko . Dużo dzieci choruje. Nie lubię dawać im zastrzyków.
Nie lubię kiedy widzę ich łzy ..kiedy mnie później mnie unikają :(
Wiele bym dała by nie tego robić .Ale innej metody nie znaleziono.
M. dzisiaj pomaga w swoim domku -tacie. Ja też biorę się za porządki bo jutro znowu intensywny weekend nas czeka ,a między czasie pacjenci na zastrzyki w domu .
***
poprawiam swoją kondycję . W środę 2 h jazdy na rowerku i wczoraj 1,5 h
troszki kilometrów pokonane . Tak jak lubię przed siebie i z muzyczką w słuchawkach .
mimo ogromnego zmęczenia jakaś taka pozytywna energia w człowieku zostaje .
No i mam nadzieję kg też polecą w dół . Te niechciane . Te z brzuszka :) .
***
matka nadal mnie denerwuje . Nic nie pomaga jeszcze marudzi .
Ja to z nią chyba naprawdę długo nie wytrzymam.
tak bardzo bym chciała mieć swoje mieszkanko , tylko z M.
wreszcie się nie przejmować tak tym wszystkim. Bo z nią idzie czasami zwariować.
Dobra! Koniec marudzenia
Miłego weekendu !
Nie lubię kiedy widzę ich łzy ..kiedy mnie później mnie unikają :(
Wiele bym dała by nie tego robić .Ale innej metody nie znaleziono.
M. dzisiaj pomaga w swoim domku -tacie. Ja też biorę się za porządki bo jutro znowu intensywny weekend nas czeka ,a między czasie pacjenci na zastrzyki w domu .
***
poprawiam swoją kondycję . W środę 2 h jazdy na rowerku i wczoraj 1,5 h
troszki kilometrów pokonane . Tak jak lubię przed siebie i z muzyczką w słuchawkach .
mimo ogromnego zmęczenia jakaś taka pozytywna energia w człowieku zostaje .
No i mam nadzieję kg też polecą w dół . Te niechciane . Te z brzuszka :) .
***
matka nadal mnie denerwuje . Nic nie pomaga jeszcze marudzi .
Ja to z nią chyba naprawdę długo nie wytrzymam.
tak bardzo bym chciała mieć swoje mieszkanko , tylko z M.
wreszcie się nie przejmować tak tym wszystkim. Bo z nią idzie czasami zwariować.
Dobra! Koniec marudzenia
Miłego weekendu !
Mam takie samo marzenie odnośnie mieszkania:)
OdpowiedzUsuńJa wierzę, że obie będziemy mieć swoje cztery kąty:)
Zawsze to inaczej na swoim. Ja puki mieszkałam z matką nienawidziłam jej a teraz mamy całkiem niezłe relacje.
OdpowiedzUsuń