tak jakoś (...)

piszę popijając kawę. M. nadal w pracy dzisiaj chcą skończyć dach na cacy bo jutro święto.
Nudzi mi się samej w domu . wrócilam z przejażdżki rowerkiem. Całe 7 km . może to i nie dużo ale jestem z siebie dumna. Zmęczenie powoduje poprawę humoru .
Dziś pierwszy raz na swoim stanowisku . Przy swoim biurku .Ze swoimi pacjentami .
Najpierw byłam w terenie na pobraniach a później robiłam porządki po poprzedniej dziewczynie .
 Pracuję od dziś  z Pania B.

Zobaczymy . Narazie...cieszę się że jutro wolne .
weekend długi ?
 ale co prawda ja do pracy w piątek zresztą M też więc pewnie zejdzie nam na codziennych sprawach . Jutro z rana mała wycieczka  - oglądanie autka.Prześłicznej Pandy ;-)
 Mam nadzieję już niedługo zostanę się jego posiadaczem jak wszytsko będzie dobrze .Jak przejdzie nasze oględziny i wizytę w serwisie .
 Oj tak ! muszę mieć własny samochód . Mam dość autobusów i pks-ów.
powoli spełniam marzenia ! ;-)
***

jakoś nie mam dzisiaj humoru . dzień zimny paskudny. Czuję jakoś nadchodzącą jesień . Napiłabym się dzisiaj drinka najchętniej i nie wychodziła z łóżka z M.
- mam nadzieję że i tym razem po powrocie z pracy będzie umiał przeczytać to w moich myślach ;-)
nie raz mu się juz udało .

Komentarze

  1. Ja do pracy mam zamiar jeździć rowerkiem, ale to będzie mało km... chciałabym gdzieś pojeździć sobie na rowerze, ale nie mam pojęcia gdzie można tak samemu jechać bez celu ;p

    Ja też już zaczynam jesień czuć. Lubię to ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ojj tak jeśien nadchodzi wielkimi krokami i ja ją już powoli czuje

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

od czegoś trzeba zacząć ....4/2026

Dom.

Agnieszka (imię zmieniono )