I dom.... dom który znajdowały się tuż przy ulicy i placu zabaw , dom w stylu góralskim jedyny w swoim rodzaju niepowtarzalny, w stanie surowym z ogrodem pełnym winogron tzw doma winnica . Cena była naprawdę obiecująca, wkrótce dowiedziałam się dlaczego ale o tym później . Burza mózgów, szybka decyzja ja zwykle takie podejmuje chciałam zmienić swoje życie na lepsze, chciałam iść na swoje po prostu, wszystkie formalności udało nam się zorganizować w bardzo krótkim czasie, w dniu podpisania umowy , właściciel domu nie był już w stanie sam przeliczyc pieniędzy, wyznał wtedy, że ma guza mózgu który szybko postępuje,zrobiło mi się strasznie przykro jak to wszystko zobaczyłam,Pan S obiecał ,że przyjdzie, że w krótkim czasie powie nam p wszystkim , przekaże informacje o tym jak mamy się opiekować jego plantacją ponieważ, swoją winnice tworzył od lat, wygrywał plebiscyty, konkursy winiarskie itd Jednak los chciał inaczej , 3 miesiące po przekazaniu domu zobaczyłam na ulicy jego nekrol...
Wracaj, wracaj do nas Bejbe :D :*
OdpowiedzUsuń