na pelnym

na pełnym obrocie żyję od 2 stycznia, nie pamiętam kiedy odpoczelam zrobiłam coś dla siebie
praca w szpitalu mnie wykańcza ,mamy  tylu pacjentów ...
w domu tez kłopoty ...awarie ...
marzę o dniu wolnym wreszcie ... o spokoju o dniu kiedy nie bede musiała o niczym mysleć
nie ma narazie widoku na taki czas ...
the end offline ....

Komentarze

  1. Aj, faktycznie teraz jest 'gorący'okres.
    Ściskam i chwili wytchnienia życzę :*

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

od czegoś trzeba zacząć ....4/2026

Dom.

Agnieszka (imię zmieniono )