46711

 

No dobra to kontynuuje , okazało się że mamy wspólnego znajomego , w sumie do tamtego czasu znałam go tylko z neta pisał do mnie raz na jakiś czas , a to składał życzenia urodzinowe lubił relacje , itd bez większych rozmów , ale od wizyty u Agi ten kontakt się zwiększył bardzo , pisaliśmy całe dnie i noce ze sobą , mimo że bardzo chciał się dowiedzieć gdzie mieszkam ja nie chciałam mu tego powiedzieć , aż do pewnego popołudnia gdy po pracy jadąc na zakupy po prostu zapytał co robię ,napisałam że jestem w Lidlu ,napisał żebym dała mu 5 minut i będzie , pech sprawił że moje auto jest dość znaczne bo kupiłam je w lessengu z Warszawy i jest to jedyny taki samochód z naklejkami firmy produkującej lakiery do paznokci, jak wyszłam z tego Lidla zobaczyłam że stoi dokładnie obok mojego auta . Porozmawialismy dobra godzinę o wszystkim i o niczym , przez co polubiłam go wiadomo jeszcze bardziej bo naprawdę wydawał się sympatyczny miły normalny i przede wszystkim przystojny ,3 lata temu miał 37 lat i nadal był kawalerem . Po rozmowie jak zwykle wróciłam do domu a on pisał dalej ,miałam wrażenie że znamy się od lat . Pewnego popołudnia usłyszalam charakterystyczny dźwięk silnika jego samochodu , zatrzymał się pod moim domem później ruszył z impetem i dostałam wiadomość od niego z moim adresem . Wtedy stało się jasne że już wie gdzie mieszkam , jak się później okazało świat jest mały i moi sąsiedzi młode małżeństwo okazali się jego "najlepszymi przyjaciółmi" ,więc jego auto widziałam dosłownie prawie codziennie pod moim domem , 46711 ma firmę budowlaną swoją ,więc po miesiącu okazało się że remontuje dom mojej przyjaciółki , zamiast go remontować spędzał całe dnie na pisanie ze mną ale nie chciał się przyznać że to właśnie do mnie pisze ,za niedługo czas później sam przyznał że zaczyna remont u sąsiadów , myślę sobie fajnie , miesiąc dwa i będzie gotowe bo fachowcem jest naprawdę dobrym więc wiadomo tacy ludzie mają mnóstwo terminów i muszą się z nich wywiązać ale tak się nie okazało tym razem , remontował dom sąsiadów prawie rok czasu , rok czasu był dzień w dzień obok mnie , wiele razy zdarzało się że odjeżdżał dopiero wtedy jak ja wróciłam do domu ,tak jakby chciał wiedzieć że jestem już w domu i mógł odjechać , tych sytuacji było naprawdę dużo ale z perspektywy czasu już wszystkiego nie pamiętam ale pamiętam jedna sytuację gdy wróciłam do domu on dalej był u sąsiadów , mimo że nie widziałam go z daleka napisał co tak się kręcę przed domem jeszcze gdy tak późno , a byłam tylko pamiętam podlać kwiatki i wyrzucić śmieci bo było strasznie gorące czerwcowe popołudnie, wtedy zapytałam go skąd wie ? On napisał mi wtedy "ja widzę wszystko " . Dodam jeszcze że mój dom i Ci sąsiedzi jesteśmy oddaleni od siebie o jakieś dobre 400 m , wtedy nie przyszło mi zupełnie do głowy że to coś dziwnego aczkolwiek czułam się obserwowana  . I tak leciały miesiące ,dostałam zaproszenie na wesele mojej kuzynki na Śląsku , na które miałam jechać sama gdyż dzieciaki były przeziębione a ja bardzo chciałam spotkać się z moją rodziną ....gdy się o tym dowiedział kilka razy wspomniał że ma garnitur gotowy i że może w każdej chwili jechać ze mną ... 

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

od czegoś trzeba zacząć ....4/2026

Dom.

Agnieszka (imię zmieniono )