Budowa
Budowa .
Wykończenie domu nie tylko zniszczyła nas finansowo ale również psychicznie .ja siedziałam całymi dniami sama z moimi 4 letnimi bliźniakami które non stop chorowały a on siedział tam to nas podzieliło do tego stopnia że ostateczna decyzję o przeprowadzce odlekałam praktycznie do ostatniego momentu, nie chciałam tam po prostu jechać pamiętam ze patrzyłam na te spakowane moje życie w kartonach i jakoś nie wyobrażałam sobie zacząć tam żyć .
Ostatecznie nie było wyjścia . Tuż przed nowym rokiem pamiętam w ogromną śnieżyce,wieczorem po prostu wyjechaliśmy by tam zamieszkać . To było 3 lata temu ,pamiętam tylko że telewizor nie przetrwał niestety tej podróży więc zostaliśmy w nowym domu gdzie dzieciaki kompletnie nie mogły się odnaleźć i na dodatek bez ich ukochanych bajek,także był jeden wielki płacz i początkowe rozczarowanie.
Po kilku dniach udało nam się kupić 70 calowy telewizor i nawet zorganizować 5 urodziny dzieciaków w nowym miejscu , oczywiście wszyscy przyszli licznie bo chcieli wszystko zobaczyć jak wygląda to nasze "gniazdko ".
No a później to już było tylko gorzej , pieniędzy brakowało więc tak naprawdę każdy zajął się tym aby to wszystko nadrobić ,mijaliśmy się w drzwiach dosłownie i tak jest do dziś ....tylko dziś mieszkam na poddaszu tego domu już .
Napięcie i kłótnie narastały by po prostu nagle ucichnąć ja już nie chciałam nic czułam się po prostu bardzo samotna w tym nowym środowisku , tam gdzie mieszkałam wcześniej znali mnie wszyscy ja znałam wszystkich tutaj nie znałam nikogo ,jedynie starsza około 70 lat sąsiadkę Kasie ...
Ale to był tylko początek w maju tego samego roku jedno spotkanie zmieniło moje życie na zawsze .....
Komentarze
Prześlij komentarz